26.08. – 31.08.2025 r.
To był naprawdę wspaniały czas, ze wspaniałymi ludźmi, we wspaniałych okolicznościach! ♥️
Spływ kajakowy to oczywiście okazja do tego, żeby odpocząć na łonie natury, ale kiedy spływ odbywa się w takiej wspólnocie, to daje o wiele więcej. Wpis w internecie wszystkiego nie oddaje, ale niech te kilka słów i kilka obrazów coś powiedzą.
👉 Rzeka: Wierzyca. Trudna, dzika, zaskakująca, wymagająca, zmuszająca do szybkiego działania, a jednocześnie piękna.
👉 Ludzie: z różnych miejsc, różnych środowisk, a jednak udało się stworzyć wspólnotę, w której każdy czuł się przyjęty i zaakceptowany.
👉 Integracja: wieczorne ognisko to okazja do refleksji, a kiedy jeszcze dochodzi do tego mind, wtedy czas się zatrzymuje i jest wspólna walka o to, żeby wejść na wyższy poziom.
👉 Modlitwa: to jest piękne na takim wyjeździe. Ci ludzie chcą się modlić i codzienna Eucharystia oraz rozważanie Ewangelii z dnia są dla nich czymś zupełnie normalnym. Msza święta była sprawowana zazwyczaj na polu namiotowym, w bardzo prostych warunkach, ale jakie to niezwykłe, że właśnie tam gdzie jesteśmy, przychodzi do nas Pan. Pobożność staje się wtedy czymś bardzo naturalnym: jestem tu gdzie jestem, i właśnie tu i teraz Chrystus karmi mnie swoim Ciałem.
👉 Stół: wspólne przygotowanie obiadu, to ciekawe doświadczenie. Każdy jest głodny, każdy chce coś zjeść i każdy angażuje się w to, żeby to jedzenie przygotować. Taki posiłek jest naprawdę wyjątkowy, tym bardziej kiedy robi się go na polu namiotowym. Jak to zbliża ludzi!
👉 Miłość: w tej ekipie były 3 pary: jedna po zaręczynach już bardzo blisko ślubu, druga też po zaręczynach, ale ślub dopiero za jakiś czas i jedna para, która jest ze sobą od pół roku. Trzy piękne oblicza miłości. Gesty, spojrzenia, wzajemna troska, wsparcie, okazywanie sobie uczuć, głęboka więź między tymi osobami. Naprawdę piękna katecheza na temat miłości, jako ksiądz jestem pod wrażeniem i cieszę się, ze mogę w tym uczestniczyć, tak blisko.
👉 Trudności: było ich trochę. Zmęczenie, przenoszenie kajaków, gry strategiczne na rzece, deszcz. Można powiedzieć, że Wierzyca to rzeka, która daje w kość (niektórzy doświadczyli tego nawet bardzo bezpośrednio xD). Niezależnie od tego Pan Bóg wie, co robi, nawet kiedy Jego planów i interwencji w danej chwili nie rozumiemy. On jest dobry i to wystarcza.
👉 Przyszłość: za rok popłyniemy na pewno, już teraz mamy na oku kilka rzek i najchętniej wybralibyśmy wszystkie!!!




